Moja praca, moja pasja

blog

Moja praca, moja pasja

19 Sierpień '21

Tak, kobiety mogą wszystko! Panie w Smulders bez wątpienia potrafią sobie poradzić w każdej dziedzinie. Ria Van Dooren, która od listopada 2019 roku pracuje na hali malarskiej w Arendonk, jest tego doskonałym przykładem. Cechują ją przede wszystkim skromność, szacunek dla innych oraz ogromne zaangażowanie.

 

Zacznijmy od początku. Jak trafiłaś do Smulders?
“Przez 14 lat prowadziłam własny bar z frytkami z pasją i zaangażowaniem, chociaż czasem niezwykle trudno było znaleźć dobrych pracowników, ale chciałam spróbować czegoś innego. Znajomy powiedział mi, że szukacie osoby na halę malarską i stwierdziłam, że warto spróbować. Byłam bardzo podekscytowana, ponieważ miała to być praca w zupełnie innej branży. Nie mogłam się doczekać, żeby zacząć.”

Śmiałe posunięcie. Co robisz na hali?
“Jestem odpowiedzialna za zarządzenie zasobami: monitoruję, jak farba jest dystrybuowana między zespoły, obliczam, ile jej zużywamy, składam zamówienia na nowe materiały itp. Wymaga to dużej skrupulatności, szczególnie jeśli chodzi o kosztorysy i rachunkowość – wszystkie wyliczenia muszą być bardzo dokładne. Pracuję sama, a wszystkie dane wpisuję do specjalnego programu. Poza tym odpowiadam za poprawki wszystkich konstrukcji, które opuszczają Iemants w Arendonk. Można powiedzieć, że przemysł stalowy otworzył dla mnie zupełnie nowe możliwości.”

Co dokładnie rozumiesz przez poprawki? 
“Jest to ostatnia faza malowania. Sprawdzam, czy dany element nie został nieodpowiednio pomalowany lub ma jakieś skazy – jeśli tak idzie do poprawki. Jest to wyłącznie moja odpowiedzialność, ale współpracuję blisko z kolegami z hali. Łącznie pracuje tu 30 osób i bardzo się cieszę, że mogę być częścią tego zespołu.”

Czy doświadczenie, które zdobyłaś jako prywatny przedsiębiorca pomaga Ci w obecnej pracy? 
“Cóż, proaktywność to część mojego charakteru. Jestem tak samo zaangażowana w obecną pracę jak w prowadzenie własnej działalności. Żyję zgodnie z zasadą ‘dla chcącego nic trudnego’. Wierzę, że dzięki ciężkiej pracy i uczciwej komunikacji można naprawdę wiele osiągnąć. Na co dzień staram się w jak największym stopniu korzystać z mojej wiedzy o ludziach oraz kierować się moim zamiłowaniem do perfekcji i wydajności. Dwa ostatnie szczególnie przydają się w zaopatrzeniu. Zachęcam kolegów do czyszczenia i ponownego wykorzystania materiałów, gdy tylko jest to możliwe, co pozwala obniżyć koszty. I jeśli poproszę ich grzecznie, żeby nie zostawiali rzeczy w losowych miejscach, nie mają nic przeciwko temu. Zdecydowanie czuć tu kobiecą rękę, prawda?”

Co jest najlepsze w Twojej pracy?
“Zdecydowanie możliwość zmiany między pracą na magazynie a kontrolą jakości pomalowanych elementów. Szansę, żeby od czasu do czasu wstać zza biurka i przejść się po hali. Każdy dzień jest inny. Praca z ludźmi napełnia mnie energią. Jeśli jest taka potrzeba, rozmawiam z moim przełożonym lub kolegami, aby upewnić się, że wykonuję swoją pracę, tak dobrze, jak tylko potrafię. Komunikacja jest dla manie bardzo ważna również, jeśli chodzi o wypadki.”

Jakie wyzwania napotykasz na swojej drodze?
“Wyzwaniem, a jednocześnie moim pragnieniem, jest możliwość rozwijania się na stanowisku zaopatrzeniowca i poszerzania swojej wiedzy o farbach. Jestem przekonana, że proces zarządzania zasobami może być bardziej wydajny, zwłaszcza teraz, gdy realizujemy coraz więcej projektów. Jeśli chodzi o pracę przy poprawkach, nie ma tu zbyt wiele miejsca na zmiany głównie przez aspekt fizyczny. Z wiekiem coraz trudniej siedzi się na kolanach. Poza tym jest to czasem zabawny widok, jak wspinam się na maszt w pełnym wyposażeniu z lampą i okularami! Lubię także wymieniać się z przełożonym pomysłami, jak możemy usprawnić naszą pracę i jeszcze lepiej spełniać wymogi klientów.”

Co robisz, gdy nie pracujesz w malarni?
“Cóż, lubię wykonywać różne przedmioty…ze stali! Razem z kolegą stworzyliśmy niedawno piękne drzewo. Jest już skończone i stoi u mnie w ogrodzie, więc mam czas na kolejne stalowe dzieło sztuki. To hobby zapewnia mi potrzebny relaks, podobnie jak gotowanie oraz spędzanie czasu z mężem i dwójką dzieci.”

W domu również wykazujesz się takim zaangażowaniem?
“To mało powiedziane. Jestem bardzo ciekawa nowych rzeczy i chcę wszystkiego spróbować. Od baru z frytkami do przemysłu stalowego…jak widać, jest to możliwe. Dobra praca, przytulny domem, odrobina relaksu i przyjemne rozmowy z przyjaciółmi sprawiają, że jestem szczęśliwą osobą.”

Czy jest coś, czego chciałabyś spróbować w przyszłości? 
“Skok spadochronowy w tandemie! Im starsza, tym bardziej szalona. Trochę żartuję oczywiście, ale mój zamiar jest całkiem poważny. Taki skok pozwala poczuć absolutną wolność. Nie jest to kaprys, ale raczej kwestia pozwolenia sobie zapomnieć o mniej przyjemnych rzeczach, których się doświadczyło w życiu. Uważam, że to świetny pomysł.”

Na koniec, co myślisz o tym, że Twoja historia ukaże się w Pasji
“Czuję się wyjątkowa i trochę zawstydzona, ponieważ tak naprawdę nie lubię być w centrum uwagi. Może zainspiruje to inne kobiety do podjęcia podobnej pracy. Wyglądam całkiem nieźle w naszym uniformie, prawda? Gdyby ktoś miał wątpliwości w weekend stawiam na elegancję.”